poniedziałek, 25 maja 2009

Kibic w krawacie.

Widzew Łódź - Znicz Pruszków.

WIDZEW ŁÓDŹ:
Ultrasi od kilku dni nakręcali Wiarę spod Zegara, by przyszła na mecz ubrana w garnitury. Miało to być częścią oprawy przygotowanej na ten dzień. Apel przyniósł bardzo dobry efekt co zresztą można zaobserwować na zdjęciach. Na transparentach pojawiło się hasło: "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach - kibic w krawacie jest mniej awanturujący się" ze znanego Nam wszystkim filmu. 
Przed oprawą dzielimy się pod Zegarem na dwie grupy, jedna w strojach galowych siada na krzesełkach i milczy obserwując poczynania drugiej strony. Ci z kolei prowadzą świetny doping, wprost istny szał wspomagany przez pirotechnikę. Po chwili fanatyczna strona Zegara siada na krzesełkach, wstaje zaś ekipa ubrana w garnitury i zaczyna śpiewać piosenkę "łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu, niech żyje nam!". Po tym pokazie fanatyczna strona znów wstaje z krzesełek, zaś ubrani na galowo zrywają z siebie odświętne ciuchy i wszyscy już jadą do końca meczu ze znakomitym dopingiem. Tego dnia wielokrotnie odpalane są spontanicznie race, na gnieździe zaś debiutuje pięć bębnów na raz. Z jakim efektem - mówić chyba nie trzeba. 

FOTOGALERIA z meczu i oprawy.

PS. Gratulacje dla Widzewa, z powodu powrotu do elity!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz